Miałam pisać bloga.
A jakże.
Zapał miałam. Chęci. Pomysł też był. I
wszystko poszłoooo... w siną daaaaal, w siną daaaal... :)
Ale jak to mówią: "Co się odwlecze to
nie uciecze!".
Zamysł miałam taki, żeby pisać co zmienia
się u nas w związku z pojawieniem się nowego "onego".
Najpierw zweryfikował wszystko strach - bo
było średnio, bo nie tak bo znowu ten pieprzony progesteron, bo może lepiej nie
zapeszyć.
Potem zweryfikowała wszystko rzeczywistość
- bo faktycznie źle, bo szanse małe, bo trzeba przygotować się na wszystko a
jednocześnie wierzyć i walczyć. Nie wstawać, czekać na sygnał od mądrzejszych
głów. A przecież do jasnej Anieli nie krakałam! No tak! Oczywiście, że
teściowa puściła famę. Awantura była - ależ oczywiście i foch obustronny ale
chyba mój i monża większy. Nie istotne.
I tak czekaliśmy na sygnał od mądrzejszych
przez 4 tygodnie w płaczu i nerwach ale i nadziei, że mądrzejsi są to pomogą. I
pomogli! Naprawili mnie - zacerowali na centymetrowej szyjce i 4 centymetrach
rozwarcia w 24tc). Po łącznie 6
tygodniach spędzonych w szpitalu wyszliśmy na wolność! I to nadal we troje. A
byli tacy co nie wierzyli!
Na pohybel łobuzy!!! Pf!
Następnie leżałam, leżałam i
pachniałam (o ile upałów nie było ;)) i skakali przy mnie: monż, odobrażona
teściowa, szwagier nawet. I tak minęło kolejnych 12 tygodni.
Ono - już dawno okazało się
być Nim. W 12 tygodniu zobaczyliśmy piękne jajczątka. Potem było jak było więc
sweet fotek nie mamy. A jak na złość, nie dawno - w 32 tygodniu zamiast
pięknych oczysk, papuśnych pultinków i
dziury w brodzie (po tatusiu rzecz jasna) znów zobaczyliśmy ino jajka J
Kochamy te jajka mocno!
I czekamy J
Nie wiem czy mi się uda ale chciałabym dać upust emocjom (bo będą
wielkie jak nic) związanym z macierzyństwem i pisać tu o ochach i achach nad
moim dzieckiem ale też o tych mniej przyjemnych rzeczach. Ogólnie rzecz ujmując
- chcę się tu móc chwalić i żalić. A co tam!
Do następnego!

Zuch dziewczyna :) już się nie mogę WAS doczekać. Jak coś to wiesz gdzie mnie szukać :) A ja czekam już nie tak cierpliwie na JEGO narodzenie.
OdpowiedzUsuńcmoki smoki :)